11 cze 2012

Czarne wspomnienia

Czarne wspomnienia.
Zatopione gdzieś na dnie serca,
Krążące wciąż w moich żyłach pośród krwi.
Wypływające razem z łzami,
Ślepo tkwiące w najciemniejszych zakątkach świadomości.

Czarne wspomnienia.
Zatruwające Cię jak narkotyk,
Od wnętrza drąża czarną dziurę żałości.
Wyżerają sumienie i radość nowego dnia.

Czarne wspomnienia.
Nie dające spokoju.
Nie dające snu.
Pozbawiające nadziei.
Pozbawiające beztroski.
Zatrzymujące Cię w czasie,
Przyspieszające jego bieg.

Czarne wspomnienia,
Które nigdy nie znikną,
A Ty nigdy nie uwolnisz się od przeszłości.

6 cze 2012

Z miłości do piłki nożnej

O piłko, miłości ma,
Tyś jest okrągła, tak jak ten świat.
Kiedy Cię kopię, czuję, że żyję.
Gdy mecze oglądam, serce szybciej bije.
I jak się pojawiasz na kanale sportowym,
o filmach, serialach nawet nie ma mowy.
To dla Ciebie powstają narodowe stadiony.
To Ty swą urodą przyciągasz miliony.
To Tobą chłopcy gole strzelają.
To o Ciebie sędziowie ostro się sprzeczają.
Dla Ciebie bramkarze rzucają się na murawę,
Gdy swą szybkością ryjesz im trawę.
I kiedy jak ptak, wysoko lecisz nad ich głowy,
Każdy strzelec do ataku jest już gotowy.
To dla Ciebie na treningach pocą się piłkarze.
To ku Tobie zwrócone kibiców są twarze.
Niech fanfary z ich trąbek na cześć Twą grane,
niech emocji okrzyki ku Tobie kierowane,
sprawią byś łaskawa bardziej była,
by nasza drużyna dużo goli strzeliła.
I abyś namówić się w końcu dała,
By Polska Reprezentacja Euro wygrała.

30 maj 2012

Do mamy i taty

* z dedykacją dla wszystkich osób, które doświadczyły przemocy lub wszelakiego rodzaju prześladowania w rodzinie

Każdego dnia od nowa,
Wypowiadane te same, szare słowa.
Każdego dnia bez zmiany,
Te same, szare ściany.
W zimnym domu bez miłości,
Zero empatii, zero czułości.
Samotnie przeżywając upadki i wzloty,
Gdy odłamki szkła wbijają się w stopy.
Jestem dla was jak mgła,
Przy tej butelce bez dna.
A gdyby mnie nie było?
Czy coś by się zmieniło?
Głowa mniej do wykarmienia.
Mniej śmieci do naśmiecenia.
A co ze mną?
Nie jestem waszą córką?


Mamo, Tato,
Pamiętacie jeszcze mnie?
Pamiętacie jeszcze moment ten,
Gdy byliśmy szczęśliwi, bo byliśmy razem,
Jednak coś lepszego zastąpiło mnie z czasem.
A ja, samotności i odtrącenia nosząc ciernie,
Zastanawiam się codziennie.
Czy kiedyś jeszcze nastanie taki dzień,
Gdy powiecie szczerze : kochamy cię?

25 maj 2012

Marzenia

Już nie wiem, w którą stronę iść.
Zgubiłam siebie gdzieś po drodze.
Swe marzenia kryć?
Ulec pierwszej przeszkodzie?


Gdzie sens życia się kryje?
Tam, gdzie odnajdę siebie
Lecz serce tak chaotycznie bije
Porozrzucane w kawałkach po niebie.

Szukamy po świecie szczęścia,
Trafiamy na różnych ludzi.
Każdy szuka swojego miejsca,
Gdzie wiara w marzenia się budzi.

A czemu nie mieć marzeń?
Nawet tych nierozsądnych, nierealnych.
Świat zbyt gęsto przepełniony jest dziś krajobrazem
Rozsądnych realistów,
Pesymistów czarnych.

Mówią, że spadnę zbyt twardo,
Gdy na za wysoką górę spróbuję się wspiąć.
Chciałabym uczynić ten świat bajką
Jednak skrzydła tak łatwo podciąć.

I nie powiem, że się nie poddam,
Bo co pięć minut zmieniam zdanie.
Muszę znaleźć swoją drogę, życia sens
Lecz najważniejsze to wywalczyć przetrwanie.

I może wcale się nie spełnią
I może zabraknie szczęścia, siły.
Trzeba żyć życia głębią.
Choćby żadne się nie spełniły.

22 maj 2012

Będę obok

Myślisz, że świat jest okrutny.
Odwracasz się plecami
I żyjesz swoim życiem.
Odmawiasz wyciągniętej ręki,
Choć tak bardzo jej potrzebujesz.


Chcę byś wiedział,
Że zawsze będę obok.
Nieważne co zrobisz,
Co powiesz,
Jak jeszcze mnie zranisz,
W którą stronę pójdziesz.
Ja pójdę za Tobą.
Żeby złapać Cię,
Gdy się potkniesz.
Będę tu.
Stanę obok,
Zanim mnie zawołasz.
Otrę łzy z policzka,
Pomogę wstać.


Będę tu dziś i jutro.
W nocy i w dzień.
W burzy i w upale.
Czy uśmiech, czy łzy.


Będę tu,
Jeśli tylko będziesz mnie potrzebował.

16 maj 2012

Stop

Stop turning back!
'Cause there is no more to expect.
No more to fight.
No way for come back.

Stop looking around!
You'll never find yourself
If you try to pretend.
There's so much beauty in you to be found.

Stop crying to sleep!
'Cause you'll cannot dream out your dreams.
And you'll stuck in your out-of-coloured life.
Without hope to fight.

Stop searching for happiness!
It's in this magic place, where you feel free,
Where apart from light-heartedness
Nothing is else to see.

Stop holding your dreams!
'Cause there you can run away,
From real life and stupid games.
From everything which makes you sad.

15 maj 2012

Kiedy zniknę

A kiedy zniknę, rozpłynę się,
To będzie oznaczało,
Że taką drogę wybrałam
I tym wszystkim demonom nękającym mnie, po prostu się poddałam.

Dlatego nie szukaj, proszę,
W słońcu, na niebie, w chmurach miłości.
Ja dzisiaj sama ją ku Tobie wznoszę.
Wyciśniętą z każdej mej słabości.

I może nie jest idealna,
Lecz będzie trwać póki me serce ma prawo do bicia.
Dla Ciebie błaha, niepotrzebna, trywialna,
Lecz pamiętaj, że wieczna póki nie skończę tego życia.

A gdy nadzieja wraz ze słońcem zajdzie,
Czarne chmury całkowicie zakryją mą duszę.
Pamiętaj, że nikt mnie już nie znajdzie.
Odejdę, bo tak muszę.

12 maj 2012

Nie potrafię

I niby nie obchodzi mnie,
Co o mnie myślisz.
Bo ja muszę pozostać silna,
Niezniszczalna,
Odporna na wszystkie trucizny 
Podtruwające moje zycie.
Zabierające mi siłę,
Zabijające od środka.
Muszę iść dalej
I nie rozglądać się wkoło,
Czy ktoś z boku spojrzy na mnie krzywym okiem,
Czy się zaśmieje,
Czy może nawet nikt nie zauważy.
Choć to mój czas,
Czas na głupoty,
Potknięcia,
Zapomnienie.
To nie potrafię być twarda.
Serce jest zbyt wrażliwe,
Choć wiele widziało.
Nie potrafi być odporne,
Mimo tylu ran, blizn, szwów.
Nie może być obojętne
Na coraz to nowsze kolce.
Gdzieś głęboko kryje się
Zagubione dziecko,
Które szuka swojego miejsca na świecie
Lecz nawet jak zranisz do krwi,
To nie pokażę ci swojego oblicza.
Będę udawać, 
Że nic się nie stało.

8 maj 2012

Walka o szczęście

Ile jeszcze razy
Popełniać będę ten błąd,
By przypomnieć sobie czego mnie uczył?
Chcę odbić się od dna
Na tyle mocno,
By dosięgnąć krawędzi przepaści
W którą spadłam.

Już dziś wiem.
Ideały powinny prowadzić nas ku szczęściu,
A nie poddawać presji bycia idealnym.

Po co nam to?
Po co nam perfekcyjność na każdym kroku?
W każdym geście,
Każdej cząstce emanującej z naszego ciała.

Po co nam to?
Skoro dusza nigdy się nie wyleczy
Z tej chorej gonitwy
O której już każdy zapomniał
I tylko Ty wciąż walczysz z samym sobą o szczęście.
I wciąż mylisz jego cenę
Idąc zgubną drogą,
Którą twoje zgubne serce Cię prowadzi.

7 maj 2012

Identycznie nieidealni

Nie przyznam się do winy,
Bo nie tylko ja jestem winna.
Nie będę więcej słuchać Twoich kłamstw,
Bo już znam całą prawdę.
Jesteś zbyt przewidywalny
By mnie jeszcze pozytywnie zaskoczyć.
Może dlatego, że jesteśmy podobni.
Nikt nie jest idealny,
Na pewno nie my.
Dwóch minusów nic nie złączy.
Powinnam to wiedzieć
Zanim wszystko się zaczęło.
Nie chcę dziś walczyć,
Bo marny ze mnie wojownik,
Gdy w sercu tkwią resztki stłuczonego szkła.
A z Ciebie słaby wróg.
Znam wszystkie Twoje słabe punkty.
Przecież mam takie same!
Dlatego kochamy i nienawidzimy się.
Tańczymy komiczny taniec na linii miłości,
Choć tak naprawdę to chwiejemy się na niej
Bojąc się upadku.
Czy któreś obudzi nas z tego koszmaru,
Zanim zaśniemy snem wiecznym w złudzeniu?

27 kwi 2012

Iskierka nadziei

I wierzę, że te wszystkie małe rzeczy,
Które trzymają mnie tutaj
Będą trwały wiecznie.
Przynosząc błogie,
Krótkotrwałe zapomnienie.
By cieszyć się każdą z tych beztroskich chwil.
Błahych i ulotnych tak.
I wiem, że każdy dzień może przynieść nowe.
Choć serce nigdy się nie uspokoi.
Nie nasyci się nimi do końca.
Bo one tylko wypełniają pustkę po tym,
Czego najmocniej pragniemy.
Serce
Zawsze będzie trwało w głupiej nadziei,
Która nie wiadomo jakim cudem
Krąży jeszcze w moich żyłach.

25 kwi 2012

Świat

Świat.
Rutynna pustka.
Brak kontrastu.
Biało-czarni ludzie jak z papieru.
Zagłuszeni rykiem samochów
Na zatłoczonych ulicach.


Świat.
Pokryty szarością,
Przysłonięty złudzeniem
Przereklamowanego idealizmu,
Który nigdy nie istniał.


A gdyby tak ten świat,
Choć na jeden dzień
Zwolnił tempo przemijania.
Odnalazł inny sens.
Zawrócił nim trafi w  ślepą uliczkę.

A gdyby tak
Ktoś z nas
Znalazł to, czego szuka.
Odnalazł szczęście,
Odciążył serce z żalu.
I szykował się do odlotu z tej klatki.
Grubymi sznurami przywiążą mu do nóg
Kamienie zazdrości, zawiści.
I upadnie niczym Ikar w środku lotu.
Spadnie, by utopić się w oceanie łez.
Wypłakanym dla niego przez świat.

A gdyby tak ktoś
Próbował przemalować ten świat.
Oblać jego szarość soczystymi kolorami.
Zaplamić udrękę
Barwą beztroski i zapomnienia.
Zanim farba wyschnie,
Znowu spadnie deszcz
I wszystko to ścieknie
Strumieniami marnych wspomnień.

Świat.
To ja i Ty.
My wszyscy.
Niby tak podobni,
A jednak odmienni.
Znajomi,
A jednak obcy.
Próbujemy odnaleźć
Siebie,
Akceptację,
Miłość,
Zrozumienie,
Szczęście.
Znaleźć lepszy świat.
Naprawić ten.
A może najlepiej zacząć od siebie?

19 kwi 2012

Go, run, disappear

What did you do?
Just think.
Is it nothing?
When you break down.
All my world.
All my heart.
All my dreams.
All my hope.
All me.
Everything.

Go.
Just go away
And never come back
Like this foggy flashback.
I know,
You want me to falling to your feet again.
You want to watching me
While I cry.
What it gives you?
Do you feel stronger?
No.
I'm stronger now.
And I won't let you last in my heart.
Go away.
Go, run, disappear.

18 kwi 2012

Dosyć silna

Mówiłeś mi,
Że jestem stracona na wieki.
Jestem nikim,
Niczym.
Nie zasługuje na miłość i zrozumienie.
Na uśmiech i szczęście.
Nigdy nie będę nawet przeciętna.

Powoli zaczynałam w to wierzyć.
Kiedy burze trwały zbyt długo,
A nad innymi świeciło słońce
Niedostępne dla mnie.
Oddychałam ciemnością
Ze ściśniętym sercem,
Na pół dusząc się.
Im głębiej czegoś szukałam,
Tym bardziej mi tego brakowało.
Najbardziej nieidealna.

A dziś już wiem,
Że Ziemia nie po mojej orbicie toczy się.
Choć to nie znaczy, że nie mam prawa tu być.
Bo dziś jestem silniejsza
Lecz nie na tyle silna by zmienić los,
Cofnąć czas.
Dziś wiem,
Że nie chce być przeciętna.

17 kwi 2012

Dziękuję

Czy pamiętasz jak mówiłeś,
Żeby się nie poddawać,
Bo tylko kręte ścieżki doprowadzą Cię do celu?
Pamiętasz?
Wystarczył jeden Twój uśmiech,
By do mojego
Głęboko schowanego serca
Wpadł promyk radości
I roztopił smutek.
Dziś.
Dziękuję.
Za to, że po prostu byłeś.
Przyświecając drogę
W bezgwiezdną noc.
Jak anioł stróż pilnując,
Bym bez zachwiania
Szła moją drogą.
Nigdy nie upadła.
Nigdy się nie poddała.
Choć nigdy nie wierzyłam w siebie.
Sprawiałeś,
Że mogłam na chwilę zapomnieć o problemach,
Które później razem rozwiązywaliśmy.
Uczyłeś jak żyć,
Jak kochać życie.
Jak czerpać z niego radość,
Choć zawsze byłam słabą uczennicą.
Ty byłeś obok mnie.
Wytrwałeś,
Rozumiałeś,
Może nawet kochałeś
Lecz ciężko mi było uwierzyć,
Że ktoś taki istnieje.
Ale właśnie dziś.
Dziękuję.
Za wszystko.

16 kwi 2012

Nie będę pisać wesołych wierszy

Nie będę pisać wesołych wierszy
Tylko dlatego, że Tobie jest do śmiechu.
Nie rozumiesz, że ja cierpię?
Każdego dnia coraz trudniej
Przykrywać twarz uśmiechem.
To, co jest pod maską i tak kiedyś wyjdzie na jaw.
Jeszcze ciężej podnieść wzrok z ziemi,
Wiedząc, że wszyscy są szczęśliwi.
Więc co jest ze mną nie tak?
Czy to tylko mgła?
Złudzenie?
Zbytnia wrażliwość na chociażby najmniejszą rysę?
Łatwo jest zamknąć się w czterech ścianach.
Wypłakując wszystkie krzywdy w poduszkę.
Ciężej iść przed siebie,
Gdy ktoś ci pluje w twarz.
A Ty?
Za kogo się masz?
Może czas podać rękę,
Zamiast z boku stać?

14 kwi 2012

Dance in the rain

You captured my smile
And You're holding it for yourself.
Why can't I see the sun
When I put my eyes up to the sky?
I learn to dancing in the rain,
But I'm losing a control
And falling apart together with rain drops.
Sometimes I try to stand up and forget.
So cold outside.
It makes my soft heart is cought a cold.
I'm weaker and weaker
And I leave force to fight.
So cold outside.
It makes my tears are frozen
And sadness stuck on my face.
I didn't want to give you right
But it's easier to give up.

13 kwi 2012

Gdy przyjdzie czas

Gdy przyjdzie na Ciebie czas,
Stanie u progu Twych drzwi,
Co powiesz?
Co zrobisz?
Będziesz żałował swych słów?
Swych marnych dni?
Czy otworzysz gdy koniec zapuka?
A może będziesz się skrywał po kątach?
Poprosisz o jeszcze minutkę, pięć,
Zanim stoczysz się do otchłani,
Na wieczne potępienie.
Obrócisz się w pył.
I tyle po Tobie zostanie.
Znikniesz jak mgła,
Co przyszła z wiosennym porankiem.
I opadła gdzieś niewidzialna,
Niezauważalna.
Pójdziesz w zapomnienie.
Co zrobisz by żyć wiecznie
W sercach innych?

12 kwi 2012

Do Małego Księcia

Nie bój się,
Pozwól mi odejść.
Tak, jak ja pozwoliłam Tobie.
Przecież już mnie oswoiłeś.
Każdy musi odejść,
By kiedyś powrócić.
Byś zobaczył,
Że jestem jedyna
Pośród tysiąca pozornie identycznych.
Ja jestem jedyna,
Bo jestem Twoja.
A Ty moim Małym Księciem.
Na żadnej planecie nie znajdziesz drugiej takiej.
Choćbyś w swojej wędrówce
Przemierzył wszystkie galaktyki.

Ja wrócę.
Ja wrócę tu,
Na Twoją małą planetę,
Będziesz czekał?
Przygarniesz mnie?
Zaopiekujesz się mną?
Czy tak jak kiedyś, na wieczór
Będziesz przykrywał kloszem,
Bym nie zmarzła?
Przecież mnie kochasz,
Więc pozwól odejść.

5 kwi 2012

Za słaba

Nigdy nie znajdę tego, czego szukam.
Choćbym szukała tysiąc lat,
Więc po co mam szukać?
Jestem bezsilna.

Nigdy nie będę taka, jaka chcę.
Choćbym próbowała nosić
Maskę szczęścia, ideału.
Zawsze pozostanę wyrzutkiem świata,
Zagubiona między uczuciami.

Po co dalej trwać?
Skoro przynosi to tyle bólu.
Po co stwarzać pozory?
Chodzić z podniesioną głową?
To takie męczące.
Jestem za słaba.
Idę się poddać.
Do niewidzenia.

4 kwi 2012

Gdy jesteś obok

Tak bardzo chciałabym znowu
Zobaczyć twoją twarz.
Z tym samym szczerym uśmiechem.
Przyciągającym spojrzeniem,
Emanującym ciepłem z serca.
Żebyś znowu objął mnie
I zamknął w swoich ramionach nasz świat.
Powiedział, że wszystko będzie dobrze,
Gdy zmęczy mnie mój pesymizm.
Żebym znów poczuła się warta.
Czegoś.
Żebym znów oddychała Twoim zapachem.
Gdy moje powietrze nie wystarczy.
Bo wtulona w Ciebie tak,
Mogę wiecznie trwać.
Na ulicy,
W autobusie,
W parku,
W kinie.
Ten świat się nie liczy,
Gdy jesteś obok.
Ten świat mnie męczy,
Gdy wiem, że Cię nie odnajdę.

3 kwi 2012

I będę tak...

I będę tak
Zatracać się w smutku.
Aż zabraknie sił,
Aż zabraknie tchu.

I będę tak
Płakać co noc.
By zapomnieć co to dzień,
By zapomnieć co to słońce.

I będę tak
Chować się przed  światem.
Jako najokropniejsze stworzenie,
Jako najdziwniejsza kreatura.

I będę tak
Zasypiać we łzach,
Choć nie rozpuszczają one smutku,
Choć i tak w nich nie utonę.

2 kwi 2012

Nie poddam się

Tak ciężko być silnym,
Gdy upada cały świat.
Tak ciężko iść pod wiatr,
Pokazać, że jest się innym.

Tak ciężko pozostać niezniszczalnym jak głaz,
Gdy wszyscy chcą cię skruszyć,
Wszystkie uczucia w sobie dusić
Przez cały czas.

Tak ciężko walczyć o lepsze jutro,
Gdy zapomnieć chcemy dzisiejszy dzień.
Usuwamy się w cień,
Gdy ruszyć przed siebie trudno.

Nie poddam się. Zobaczysz,
Ile życie dla mnie znaczy.
Złamię strach tak, jak on łamie mnie.

Nie poddam się. Za nic!
Chociaż wiem, jak łatwo można mnie zranić.
Wiem, że kiedyś znajdę powód, by przetrwać nowy dzień.

27 mar 2012

Zabłąkani

Dziś,
Kiedy wyschły już łzy,
Zmęczona płakaniem,
Chcę coś zamknąć,
Coś zacząć.
I wiem,
Że cokolwiek zrobię,
Nie uwolnię się od Ciebie
Będziesz tu zawsze.
Będziesz w moim sercu,
Wspomnieniach.
Tylko one pozostały.
Jak dym unoszą nad nami.
A my,
Zabłąkani pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością.
Boimy się przyszłości.
Jak dwa słupy soli,
Nie wiemy w którą stronę pójść.
Czy paść sobie do ramion?
Czy odejść
Każdy w swoją stronę,
Jakbyśmy się nigdy nie poznali?
Mam wymazać te piękne chwile,
Które ofiarował nam los?
Nie potrafię.
Mam zapomnieć,
Że mnie kiedyś kochałeś?
Nie potrafię.
Mam zapomnieć,
Jak mocno zraniłeś?
Nie potrafię.
I choć teraz stoisz tu.
Przepaść czasu nas dzieli.
Nie chcę znowu upaść
Lecz jeśli wyciągniesz rękę
Złapię ją,
Zaufam Ci.
Bo rany goją się,
Gdy przestaniesz sypać na nie sól
Lecz blizny pozostają na zawsze,
By pamiętać ten ból,
Który sprawił że dziś jesteśmy silniejsi.

26 mar 2012

Po prostu

Słowa wypowiedziane,
Utkwione gdzieś na dnie pamięci.
Wymyślone obrazy,
Namalowane przez resztki świadomości,
Gdy jutro przeistacza się w dzisiaj.

To wszystko sprawia,
Że czuję się zagubiona
W tym świecie,
Który okrąża Słońce inną drogą niż ja.
Tak ciężko wtopic się w normalność innych,
Gdy brak sił,
By pokonać wiatr wiejący w twarz.

Po prostu być,
By przetrwać kolejne dni.
Po prostu śnić,
By życie było bardziej magiczne.
Po prostu żyć,
Dla czegoś,
Dla nadziei.

24 mar 2012

Ona, Ktoś, Ja, czyli lustrzane odbicie

Ona,
Powykręcana w lustrze kreatura.
Ja,
A lustro moim świadkiem.
Czy kłamie?

Ktoś,
Próbujący ponad własne siły
Stać się idealnym,
By być normalnym.

Ja,
Za słaba by wierzyć
W siebie.

Ja,
Ktoś,
Idealizujący każde źdźbło trawy,
Oprócz siebie.
Za mało wytrwały,
By przetrwać.

Ja,
czyli Ktoś,
Kto wie najlepiej
Co to żałość, kruchość.
Poddaje się zazdrości.
Pogrąża w niemej rozpaczy.

Czasem rzucająca się na wiatr,
Czasem przez wiatr porywana,
Wędrując przez życie
W kierunku swojej gwiazdy.
Często schodzi z drogi.
Zatrzymuje się,
Poddaje, rezygnuje.
Po chwili znów powraca.
Biegnie przez czas.
Po drodze gubi się,
Wpada w skrajności.
Łapie oddech i znowu biegnie.
Czy kiedyś znajdzie to, czego szuka?

A Ty widzisz jej łzy
I idziesz jeszcze szybciej.
A Ty widzisz jej łzy
I depczesz jeszcze mocniej.